Dlaczego pomagać Ukrainie w walce o przyszłość Europy. Stanowisko członków Rady Programowej i Kuratorium Polskiej Fundacji im. Roberta Schumana

Kategorie:

24 czerwca – 1 lipca 2026 roku 

W ferworze dyskusji wywołanej decyzją prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego o nadaniu jednostce specjalnej imienia ‘Bohaterów UPA’ nie zapominajmy o trwałych podstawach polityki polskiej wobec Ukrainy, zakotwiczonych w polskiej racji stanu i nie pozwólmy, by poniosły szkodę. 

  1.  Utrzymanie niezależności Ukrainy od Rosji leży w strategicznym interesie Polski. Nie możemy dopuścić do tego, aby Ukraina przegrała tę wojnę i jej zasoby ludnościowe, przemysłowe a przede wszystkim militarne znalazły się pod kontrolą Kremla. „Musimy za wszelką cenę utrzymać niepodległość Ukrainy, Litwy i Białorusi, bo to jest w naszym życiowym interesie. Gdyby Rosja wchłonęła Ukrainę, to jesteśmy ugotowani, wzięci za gardło” – słusznie zauważył Jerzy Giedroyć w latach dziewięćdziesiątych. 
  1. Już dziś młodzież ukraińska na terenach okupowanych przez Rosję od 2014 roku, która nie zdołała się wycofać, jest wcielana do rosyjskiego wojska i bierze udział w wojnie. To tak jak Polacy z różnych zaborów walczyli przeciwko sobie w czasie I wojny światowej. Pod rosyjską okupacją wojenna indoktrynacja zaczyna się w przedszkolu, język ukraiński jest zakazany, dzieci uczy się posłuszeństwa, dla młodzieży szkolnej organizuje się obozy paramilitarne. Bez pomocy demokratycznego świata Ukraina nie odeprze rosyjskiej agresji. Zagrożone są państwa wschodniej flanki NATO, które graniczą z Rosją, i Mołdawia. Walka Ukraińców w Donbasie z naszym odwiecznym wrogiem jest więc również walką o bezpieczeństwo Polski. Front w Donbasie jest więc również naszym frontem. Ukraińcy przelewają krew również za naszą wolność.  
  1. Spory historyczne między Polską a Ukrainą, podsycane przez rosyjskie trolle, a ułatwiane przez poważne luki w edukacji historycznej po obu stronach granicy, nie mogą szkodzić strategicznym interesom Polski. Nie ma usprawiedliwienia dla wołyńskiej rzezi dokonanej przez oddziały UPA. Brak ze strony ukraińskiej właściwej oceny sprawców tych zbrodni, niezrozumiałe dla nas decyzje ich honorowania, są i nadal powinny być przedmiotem troski naszej dyplomacji na każdym szczeblu, naszych historyków i działaczy społecznych, ale nie mogą osłabiać polskiego wsparcia dla dążeń Ukrainy do uniezależnienia się od Kremla. Nie strzelajmy sobie w stopę. Kierujmy się przykładem wielkich synów Polski, prymasa Stefana kardynała Wyszyńskiego i Jana Pawła II, wówczas arcybiskupa Karola Wojtyły, którzy w 1965 roku napisali w liście biskupów polskich do biskupów niemieckich „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Apelujemy, aby twardo trzymać się tej formuły również w sporach i dyskusjach historycznych z ukraińskimi przyjaciółmi. Kto walczy z naszym wrogiem jest bowiem naszym przyjacielem. Natomiast odbieranie orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy nie rozwiązuje żadnego problemu a tworzy nowe. 
  1. Członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej i w NATO, po spełnieniu wszelkich wymagań, leży w historycznym interesie Polski. W tym miejscu geograficznym nie ma miejsca na status neutralny, pozablokowy. Szwecja od wieków neutralna a Finlandia od lat osiemdziesięciu wyciągnęły z tego wnioski wstępując do NATO. Wzmocniło to północną flankę sojuszu. Ukraina w NATO ze swoją nowoczesną armią stanowić będzie znakomite wzmocnienie flanki wschodniej paktu północnoatlantyckiego. Polska na arenie międzynarodowej powinna jednoznacznie udzielać poparcia euroatlantyckim aspiracjom Kijowa.  
  1. Trwa piąty rok pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Ku zdziwieniu świata globalne mocarstwo, za jakie uważano Rosję, nie zdołało podporządkować sobie kilkakrotnie mniejszego państwa. Bohaterstwo wojska i innowacyjność ukraińskich inżynierów i informatyków miały w tym sukcesie olbrzymie znaczenie. Podziwiamy odporność ludności na niewyobrażalne w Europie XXI wieku trudności i cierpienia. Ale bez pomocy zagranicznej dostarczającej ponad połowę zaopatrzenia wojennego opór Ukraińców nie utrzymałby się tak długo. Warto dalej zwiększać potencjał militarny Ukrainy, bo tylko siłą można zmusić Rosję do zawieszenia broni i negocjacji. Zakończenie wojny i sprawiedliwy pokój leży również w interesie Polski. W obecnej sytuacji polski sprzęt wojskowy bardziej przyczyni się do naszego bezpieczeństwa wspierając ukraińskich żołnierzy na froncie wschodnim niż zalegając w naszych magazynach. Jak słusznie zauważył minister spraw zagranicznych w informacji dla sejmu w lutym 2026: „Gdyby czołgi Putina stanęły w Medyce pod Przemyślem na wzmacnianie obrony własnego terytorium musielibyśmy przeznaczać o wiele więcej pieniędzy niż dziś kosztuje nas pomoc Ukrainie”.  
  1. Po Rewolucji Pomarańczowej i Rewolucji Godności, z wielką sympatią witanych przez polskie społeczeństwo, po przyjęciu rzeszy uchodźców w 2022 roku Polska postrzegana była przez Ukraińców na pierwszym miejscu wśród zagranicznych przyjaciół. Od kiedy jednak zaczęło się zbijanie kapitału politycznego na antyukraińskich resentymentach wizerunek Polski u naszych sąsiadów pogarsza się. Chodzi o wypowiedzi szkodliwe dla podstawowych interesów Polski o wstrzymaniu pomocy wojskowej i o zablokowaniu drogi Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO, o brak reakcji państwa na nielegalną blokadę granicy, nota bene przynoszącą więcej szkody polskim przedsiębiorcom niż ukraińskim, o ograniczenie pomocy dla części najbardziej potrzebujących ukraińskich uchodźców, mimo iż obywatele Ukrainy pracujący w Polsce wpłacają do budżetu i na ZUS kilka razy więcej niż koszty świadczeń dla Ukraińców. Zyski dla ugrupowań partyjnych na wewnętrznym rynku politycznym będą owocować stratami Polski zagranicą w sferze gospodarczej, kulturalnej i każdej innej. Utrata sympatii u sąsiadów nie będzie też służyć rozwiązywaniu kwestii historycznych, godnemu upamiętnieniu ofiar wołyńskiej rzezi. Apelujemy do polskich polityków o więcej szlachetności, apelujemy, aby przestali grać ukraińskimi kartami w walce o wyborców, apelujemy, aby wsparcie dla dążeń Ukraińców do odparcia rosyjskiej agresji i przyłączenia ich państwa do euroatlantyckich struktur wyjąć ze sporu politycznego i traktować jako zgodne z polską racją stanu.    

Członkowie Rady Programowej i Kuratorium: 

Jan Barcz 

Waldemar Kuczyński 

Renata Mieńkowska-Norkiene 

Piotr Moszyński 

Witold Orłowski 

Jarosław Pietras 

Marcin Święcicki 

Jan Truszczyński 

Henryk Woźniakowski 

Rafał Zakrzewski 

Anna Zawidzka-Łojek  

Accessibility