„Jesteśmy w UE – bo to ułatwia nam życie”: tak brzmi hasło naszej najnowszej kampanii informacyjnej. Pokazujemy w niej jak wspólne zasady na terenie 27 państw Unii pomagają polskim firmom odnieść zasłużony sukces poza granicami Polski.
Polskie autobusy jeżdżą w Rzymie i w Tallinie, polskie kosmetyki są dostępne na portugalskich półkach sklepowych, a paczkomaty pojawiają się na osiedlach rosnącej liczby europejskich krajów. To oczywiście przede wszystkim wynik polskiej przedsiębiorczości, z której powinniśmy być dumni. Dzięki temu, że Polska jest w Unii Europejskiej, ta przedsiębiorczość ma doskonałe warunki do tego, żeby rozwijać się na bezprecedensową skalę.
Więcej niż dotacje
Kiedy mówimy o korzyściach z członkostwa w UE, pierwsze skojarzenie to zwykle fundusze unijne – i rzeczywiście, część polskich firm (jak producent taboru kolejowego PESA) rozwinęła się dzięki bezpośredniemu unijnemu wsparciu finansowemu. Ale to tylko część obrazu. Naszym celem w tej kampanii jest pokazanie czegoś szerszego: że Unia Europejska to przede wszystkim zestaw wspólnych zasad, które ułatwiają prowadzenie biznesu ponad granicami – niezależnie od tego, czy dana firma kiedykolwiek skorzystała z jakiejkolwiek dotacji.

Jak dokładnie UE ułatwia życie firmom?
Oto najważniejsze zasady, które realnie ułatwiają polskim firmom działanie na europejską skalę:
- Jeden rynek zamiast dwudziestu siedmiu. Firma, która zarejestruje i skutecznie przetestuje swój produkt zgodnie z unijnymi normami, może sprzedawać go w całej Unii bez powtarzania procedury w każdym kraju osobno.
- Brak ceł na granicach. Towar przekraczający granicę wewnątrz UE nie podlega odprawie celnej ani opłatom celnym – trafia do klienta w innym kraju członkowskim tak sprawnie, jak trafiłby do sąsiedniego polskiego miasta.
- Swoboda świadczenia usług. Firmy usługowe i cyfrowe mogą rozwijać swój produkt w kolejnych krajach UE bez zakładania od zera osobnego, w pełni licencjonowanego podmiotu w każdym z nich.
- Swobodny przepływ kapitału. Inwestor z jednego kraju UE może swobodnie inwestować w spółkę w innym, bez barier dewizowych – co działa w obie strony: pozwala przyciągać kapitał z zagranicy, ale też samemu inwestować i przejmować firmy w innych krajach Unii.
- Dostęp do zamówień publicznych za granicą. Unijne dyrektywy zobowiązują samorządy i instytucje publiczne w całej Unii do traktowania firm z innych krajów UE na równi z firmami lokalnymi.
- Wspólna siła negocjacyjna w handlu światowym. Unia, negocjując umowy handlowe z krajami spoza Europy jako blok 450 milionów konsumentów, wynegocjowuje warunki, których pojedyncza gospodarka średniej wielkości nigdy nie osiągnęłaby samodzielnie.
- Jednolity rynek cyfrowy. Wspólne, jednakowe zasady działania w internecie, zamiast dwudziestu siedmiu różnych krajowych systemów, obniżają koszty firmom technologicznym skalującym swój produkt cyfrowy na cały kontynent.

Polskie firmy, europejska skala
Widać to najlepiej, kiedy spojrzymy na firmy, które już dziś działają poza Polską. Drutex eksportuje większość swojej produkcji, a jego okna trafiają do klientów w wielu europejskich państwach. Ziaja jest obecna w ponad 30 krajach Europy, a kosmetyki INGLOT można znaleźć w ponad 90 krajach na sześciu kontynentach. Polskie autobusy Solaris jeżdżą po drogach coraz większej liczby europejskich miast, PESA zdobywa zagraniczne kontrakty kolejowe, a LPP rozwija swoje marki (np. Reserved) na rynkach całej Europy. Producent naczep Wielton z Wielunia nie tylko przyciągnął kapitał z zagranicy, ale sam kupił francuskiego lidera branży, firmę Fruehauf, stając się dziś trzecim największym graczem w tym segmencie w Europie. Z kolei firmy jak Booksy czy Brainly zbudowały usługi cyfrowe, które działają dziś w wielu krajach poza Polską, korzystając z wspólnych zasad europejskiego rynku cyfrowego. To różne firmy, różne branże i różne historie sukcesu. Łączy je jednak to, że rozwijają się w przestrzeni, w której granice państw nie oznaczają już tylu barier co kiedyś.
Po co komplikować sobie życie?
Za sukces tych firm odpowiadają przedsiębiorcy, pracownicy, inwestycje, pomysły i umiejętność konkurowania na wymagających rynkach. Członkostwo w UE sprawia jednak, że polskie firmy, które chcą rozwijać się w Europie, nie muszą zaczynać od zera na każdym z 27 unijnych państw. Wspólne zasady sprawiają, że mogą myśleć o całej Unii Europejskiej jako pojedynczej, ogromnej przestrzeni do rozwoju.
O tych mniej widocznych, ale bardzo praktycznych korzyściach członkostwa w Unii Europejskiej opowiadamy w naszej kampanii „Jesteśmy w UE – bo to ułatwia nam życie”.


